Obcy język polski Obcy język polski Maciej Malinowski
INTERIA.PL
angora
1 2 3 Strona główna
Najnowszy odcinek
Archiwum
O autorze
Camera obscura
Książki
Książki
Opinie językoznawców
Relacja z czata/czatu
Zadaj pytanie

Archiwum

Obcy język polski (47)
Dawniej była to formułka życzeń wigilijnych i dotyczyła dni starego roku. Ludzie łamali się opłatkiem i mówili: "Do siego roku", co znaczyło 'doczekajmy w zdrowiu tego roku, który nadejdzie'.

Do siego roku (wyłącznie tak się pisze)

      Kiedy nadchodzi Nowy Rok, składamy sobie życzenia, mówiąc czasem [do siego]. Na kartkach noworocznych, szyldach sklepowych, na plakatach spotyka się różną pisownię tego wyrażenia: raz łączną, raz rozdzielną. Kłopot ortograficzny wynika z tego, że nie wszyscy rozumieją sens tajemniczego słowa siego.

      Otóż siego jest dopełniaczem dawnego zaimka wskazującego si, sia, sie, który znaczył tyle, co 'ten, ta, to'. Do tej pory występuje on w paru konstrukcjach, np. ni to, ni sio; tak czy siak; taki, siaki i owaki, w staropolskiej, gwarowej formie latoś, co znaczy 'w tym roku', i właśnie w wyrażeniu do siego roku. Z tego powodu musi więc obowiązywać pisownia rozdzielna do siego.

       Dawniej do siego roku było formułką życzeń wigilijnych i dotyczyło dni starego roku. Ludzie łamali się opłatkiem i mówili: do siego roku, co znaczyło 'doczekajmy w zdrowiu tego roku, który nadejdzie'. Dzisiaj powiedzenie to odbierane jest inaczej; życzenia mają związek z całym rozpoczynającym się rokiem.

       Wiemy już, co znaczy do siego roku, i że człon do siego trzeba pisać rozdzielnie, gdyż całość to połączenie przyimka do, archaicznego zaimka siego i rzeczownika roku. Okazuje się, iż trudności ortograficzne z tym związane mieli już nasi przodkowie. Otóż kiedy archaiczny zaimek si powoli zanikał, ludzie zaczęli pisać dosiego (łącznie) albo Dosiego (łącznie i wielką literą) oraz łączyć całe wyrażenie z jakąś... legendarną Dosią, czyli Dorotą.

       Jak pisze prof. Jan Miodek (Rzecz o języku, Wrocław 1983, s. 27-28), "Kurier Litewski" z 11 stycznia 1818 r. zamieścił na łamach historię nadobnej dziewicy, krakowianki  Doroty Trajtlesówny, ktorej zdrowie i dostatki nie opuszczały do późnego wieku. Kiedy w końcu zmarła (było to w Wigilię Bożego Narodzenia), wieść szybko rozeszła się pod Wawelem, a ktoś powiedział przy łamaniu się opłatkiem: "Daj nam, Panie Boże, dożyć Dosiego roku!".

      Z czasem o Dosi Trajtlesównie zapomniano, ale powiedzenie Dosiego roku (w znaczeniu: żebyśmy doczekali w zdrowiu wielu lat życia) podchwycono i rozpowszechniono. O tym, że jest to bajeczka, przekonuje prosty zabieg: zamiast Dosia wstawmy do życzeń imiona Zosia, Jasia, Wiesia... Ponadto przymiotnik dzierżawczy od imienia Dosia nie brzmiałby Dosiego, tylko Dosinego (tak jak od mamamamin, np. Maminego płaszcza nie widziałeś?).

      Inną (poza do siego roku) formułką są życzenia zawierające słowa Nowy Rok. Słyszy się często: Wszystkiego dobrego z Nowym Rokiem. Nie jest to poprawne. Mówimy: Wszystkiego dobrego w Nowym Roku, czasem: Wszystkiego dobrego na Nowy Rok. Forma z Nowym Rokiem to kalka z języka rosyjskiego - s Nowym Godom (pozdrawlat'). Pod jej wpływem utrwalają się w polszczyźnie wyrażenia: z początkiem roku (lepiej: na początku roku), z końcem miesiąca (lepiej: w końcu miesiąca).

       Okres świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku łączy się z koledą. Ciekawa jest etymologia tego wyrazu, wywodzącego się od łacińskiego calendae [wym. kalende]. Pierwotnie oznaczał on tyle, co 'pierwszy dzień miesiąca'. Dawni Słowianie nazywali tak pierwszy dzień roku (będący równocześnie dniem Bożego Narodzenia), a także upominek noworoczny. Później obyczaj ten przeniesiono wyłącznie na święto Narodzenia Pańskiego, a z czasem kolęda zaczęła oznaczać 'wizytę księdza w domu', 'pieśń bożonarodzeniową' i 'obrzęd ludowy związany z chodzeniem po domach'.

 

      E-maile od Czytelników:

 

      * Co to mogą być "wciorności", "wciórności" lub "wciornaści"? Bolesław Leśmian w wierszu "Świdryga i Midryga" pisze: "Jeden wrzeszczał: "Konaj żywcem!", a drugi: "Wciornaści". Gdzieś słyszałem również zawołanie "O wciórności!" (kraq@wp.pl).

       W dawnej polszczyźnie istniał wyraz wciórnostek, oznaczający tyle, co 'wszystek, cały'. Stąd wyrażenie o wciórności, do wciórności, można tłumaczyć jako 'o wszyscy (diabli), do wszystkich (diabłów)'.

 

      * W "Angorze" znalazłam sformułowanie: Piosenkarka opowiedziała "Światowi Kobiety". Wydawało mi się, że powinno być"Światu". A może zgrabniej byłoby napisać: tygodnikowi "Świat Kobiety" (olazywert@o2.pl).

       Mówimy i piszemy: świat - świata - światu (a nie: światowi), choć inny wyraz rodzaju męskiego, podobnie brzmiący, kwiat, może przyjmować w celowniku oboczne formy kwiatowi albo kwiatu (patrz: Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN).Tak więc poprawnie powinno być: Piosenkarka opowiedziała "Światu Kobiety". Zróżnicowane postacie wyrazu świat spotyka się natomiast w dopełniaczu. Powiemy: Nie ma już w kiosku "Świata Kobiety", kraje Nowego Świata, ale: róg Alei Jerozolimskich i Nowego Światu w Warszawie.

PS Czytelnikom "Obcego języka polskiego" życzę w Nowym 2003 (czyli w dwa tysiące trzecim) Roku wszystkiego dobrego, licząc na to, że wciąż będą tak żywo reagować na to, co staram się (bez besserwisserstwa) przedstawiać na łamach "Angory". Przepraszam jednocześnie, iż tak długo muszą Państwo czekać na e-mailowe zapytania (jest ich bardzo dużo!).

 

MACIEJ MALINOWSKI

mlkinsow@angora.com.pl

www.obcyjezykpolski.interia.pl


Maciej Malinowski - Obcy język polski
Copyright © 2002-2014 Maciej Malinowski   •   mlkinsow@interia.pl